Tłumaczenia medyczne po 20 złotych za stronę, czyli dlaczego niektórzy wierzą w bajki
Powiedzmy sobie szczerze: tłumaczenie medyczne w cenie 20 złotych za stronę ani nie jest medyczne, ani nawet nie jest tłumaczeniem. To po prostu oszustwo. Tak kusząco tanie tłumaczenia medyczne przypominają nam skok ze spadochronem, ale bez spadochronu. Będzie skok, będzie szybko, będzie tanio, tylko ryzyko jakby nieco większe.
Tłumaczenie medyczne to odpowiedzialność
Chyba nikogo nie musimy przekonywać, że tłumaczenie dokumentacji medycznej i w ogóle tekstów z dziedziny medycyny to jeden z najtrudniejszych rodzajów tłumaczenia specjalistycznego. W rzadko której innej dziedzinie trzeba mieć jednocześnie wiedzę z tylu nakładających się na siebie dziedzin — fizjologii, anatomii, biologii, chemii, fizyki, prawa i poszczególnych specjalizacji medycznych. Wielomilionowe straty dla koncernów farmaceutycznych, odszkodowania wypłacane przez szpitale, a także uszczerbek na zdrowiu pacjentów to tylko niektóre możliwe konsekwencje błędów w tłumaczeniach medycznych.
Branżowy konsensus wskazuje, że doświadczony tłumacz, dobrze znający swoją dziedzinę specjalizacji, jest w stanie tłumaczyć ok. 1–1,5 strony na godzinę, utrzymując dobrą jakość. Załóżmy więc, że skoro medycyna wymaga tak wszechstronnej wiedzy, to trzeba coś sprawdzić, doczytać, skonsultować — strona na godzinę będzie realna. To wychodzi 160 złotych dniówki. Kolejka profesorów, adiunktów i lekarzy specjalistów ustawiających się po takie tłumaczenia musi być imponująca.
I nie chodzi nam o zaniżanie cen na rynku tłumaczeń ani o obawę, że konkurencja ma taniej. Tłumaczenie medyczne w takiej cenie jest po prostu niemożliwe; ba, żadne dobrej jakości tłumaczenie specjalistyczne nie jest możliwe w tej cenie. Tanie tłumaczenie medyczne nie może zostać sporządzone zgodnie z normą ISO 17100 (inaczej niż „na papierze”) i nie ma szans być dobre.
Częste błędy w tłumaczeniach medycznych — przykłady
Błędna interpretacja objawów
Czasem objawy pacjenta mogą zostać błędnie zinterpretowane, co prowadzi do nieprawidłowego rozpoznania albo leczenia. Właśnie błędna interpretacja objawów zawiniła w przypadku 18-letniego Williego Ramireza. Rodzina poinformowała lekarza, że Willie jest „intoxicado”, co po hiszpańsku na Kubie może oznaczać ogólne złe samopoczucie. Tymczasem lekarz potraktował to jak angielskie „intoxicated”. Dopiero po wielu godzinach leczenia w kierunku przedawkowania odkryto, że Willie miał krwotok śródmózgowy. Willie skończył z porażeniem czterokończynowym. Szpital wypłacił około 71 milionów dolarów odszkodowania.
Tłumaczenie skrótów medycznych
Lekarze uwielbiają używać skrótów. Dobrym przykładem są popularne w Stanach skróty dotyczące dawkowania: Q.D. (raz dziennie), Q.I.D (cztery razy dziennie) i Q.O.D (co drugi dzień). W przypadku Q.D. kropka po „Q” jest czasami mylona z „I”, przez co lek jest podawany z cztery razy większą częstotliwością, niż powinien.
Błędy w przeliczeniach jednostek
W 2013 roku w stanie Maryland do szpitala trafił dwuletni chłopiec z Europy. Z powodu bałaganu przy tłumaczeniu i zapisie, do jego dokumentacji medycznej trafiła informacja, że waży 35 kilogramów zamiast 35 funtów (16 kilogramów). Pomyłka doprowadziła do przepisania mu dawki leku przeznaczonej dla osoby o ponad dwukrotnie większej wadze.
W latach 2004–2005 we Francji, w szpitalu w pobliżu Epinal, u mężczyzn z rakiem prostaty dochodziło masowo do podawania zbyt wysokich dawek radioterapii. Oprogramowanie definiujące dawki nie zostało zlokalizowane przez amerykańskiego producenta — wszystkie komunikaty były wyłącznie w języku angielskim. Pacjenci otrzymywali przez rok czterokrotnie większe dawki chemioterapii. Czterech pacjentów zmarło, dziesiątki innych ucierpiało.
Nadmierne zaufanie do osób dwujęzycznych
W 2007 roku taka decyzja doprowadziła do serii nieudanych operacji wymiany stawu kolanowego w Niemczech. Etykieta „non-modular cemented” na opakowaniu protezy kolana została nieprawidłowo przetłumaczona jako „non-cemented” przez jednego z pracowników szpitala. W rezultacie 47 osób musiało ponownie przejść bolesny zabieg wymiany stawu kolanowego.
To ile kosztuje tłumaczenie medyczne i co składa się na tę cenę?
Profesjonalne tłumaczenie medyczne to bardzo złożony proces. Podlega ścisłym procedurom i licznym etapom kontroli jakości. Żeby ten proces przeprowadzić prawidłowo, potrzebny jest zespół specjalistów o odpowiednich kwalifikacjach i doświadczeniu.
Jak wygląda proces tłumaczenia medycznego?
- Tekst jest tłumaczony przez pierwszego tłumacza, posiadającego odpowiednie doświadczenie i wiedzę z dziedziny.
- Tekst jest sprawdzany przez tego samego tłumacza.
- Przetłumaczony tekst jest sprawdzany pod względem merytorycznym przez weryfikatora, który ma większe doświadczenie i kwalifikacje.
- Tekst przechodzi korektę — jest czytany przez trzeciego specjalistę, który wprowadza poprawki językowe i stylistyczne.
Jakie kompetencje musi posiadać tłumacz medyczny?
- Znajomość norm prawnych — medycyna jest ściśle uregulowana przez odpowiednie organy, których dokumenty trzeba znać.
- Znajomość terminologii medycznej — utartego nazewnictwa nie wolno wymyślać od nowa.
- Doskonała znajomość języka polskiego i obcego — pozwala stworzyć naturalny tekst w języku docelowym.
- Doświadczenie lingwistyczne — świadomość szerszego kontekstu językowego i technicznego pracy w dużych projektach medycznych.
- Świadomość neologizmów medycznych i żargonu.
- Wiedza interdyscyplinarna — nie można tłumaczyć instrukcji obsługi respiratora, jeżeli nie rozumie się zagadnień kompatybilności elektromagnetycznej i jednocześnie fizjologii oddychania.
- Wrażliwość na kwestie kulturowe.
Zdobycie tych wszystkich umiejętności to zazwyczaj lata studiów, kosztownych kursów i ciężka praca tłumacza. Warta więcej niż 20 zł za stronę tekstu.
Dlaczego warto zapłacić za tłumaczenie medyczne
Nie chcemy być pompatyczni, ale naszym zdaniem nie ma miejsca na błędy ani kompromisy w zakresie jakości, gdy stawką jest ludzkie życie. Lekarzom przyświeca „po pierwsze nie szkodzić”, czyli łacińskie „primum non nocere”. Tłumacze medyczni też traktują to poważnie. Czas, żeby wszystkie osoby zlecające tłumaczenia medyczne zaczęły bezwzględnie stosować tę zasadę. Oszczędności? To nie tutaj. Nie wierzcie w bajki.
Potrzebujesz tłumaczenia?
Wyceń projekt w 2 minuty — bezpłatnie i niezobowiązująco.
Otwórz kalkulator →